uliczne maszyny

Zanim Singer’y pojawiły się w naszych domach w kilku częściach świata trwały uparte próby usprawnienia pracy szwaczek i krawców. Na przykład angielski wynalazca Thomas Saint już pod koniec XVIII wieku skonstruował maszynę do szycia, ale nie zdołał uruchomić jej produkcji. Podobnie było z Austriakiem Madersperger’em, który nie uzbierał kapitału na uruchomienie fabryki maszyn do szycia. W maszynach, które zostały uruchomione w szwalniach na początku XIX wieku problemem były zakrzywione igły czy konieczność ręcznego poprawiania po maszynie.

Wszystko do czasu, kiedy w jednym z bostońskich zakładów, krótko przed rokiem 1850, rozpoczął pracę Izaac Merritt Singer. Naprawiał tam maszyny, obmyślając jednocześnie mechanizm, który działałby bez zarzutów. Ambitny wynalazca już w 1851 roku otrzymał patent na swoją maszynę do szycia.  W ciągu kilku lat stworzył fabrykę produkującą maszyny do szycia oraz stoły do swoich maszyn. Tym samym stworzył jedną z pierwszych na świecie firm globalnych. Jako pierwszy wprowadził sprzedaż ratalną, by ubożsi mogli pozwolić sobie na zakup maszyn. W roku 1890 firma Singer wyprodukował pierwszą maszynę do szycia na prąd, a do roku 1900 aż czterdzieści ich różnych odmian.

Nie da się opisać, w jakim stopniu Singer ułatwił pracę milionom osób zatrudnionych w szwalniach. Dziś, zdecydowanie dla przyjemności, można posiedzieć przy maszynie, na przykład na krakowskim Kazimierzu.

 jfftrgosgosfighSinger, ul. Estery 20, Kazimierz, Kraków

 

mamiya258Rower nie jest chyba ulubionym środkiem lokomocji tubylców. Jednak jako uliczna maszyna mógłby bardzo usprawnić tutejszą komunikację.